Aktualności

SĄD REJONOWY W WARSZAWIE ODDALIŁ ZAŻALENIE HENRYKA MROZIŃSKIEGO

Opublikowano: 10 kwi 2019

W dniu 21 marca 2019 r. o godz. 11:10 w Sądzie Rejonowego dla m. st. Warszawy odbyło się posiedzenie, na którym rozpatrzone zostało zażalenie naszego Kolegi Henryka Mrozińskiego na postanowienie Prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa - Mokotów o odmowie wszczęcia śledztwa w związku ze złożonym przez niego zawiadomieniem m.in. o popełnieniu przez b. Ministra SW Mariusza Błaszczaka przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień, tj. przestępstwa z art. 231 $1 kk. poprzez twierdzenie nieprawdy w zw. z uchwaleniem ustawy represyjnej, tzn. publiczne głoszenie, że ustawa ta nie obejmie b. funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Na nasz apel o wsparcie Kol. Mrozińskiego, w Sądzie Rejonowym zjawiła grupa ok. 20 osób. Niestety posiedzenie odbyło się „za zamkniętymi drzwiami” zaś ogłoszenie wyroku Sąd przesunął na późne godziny popołudniowe. Na tym „powtórnym” posiedzeniu Sąd oddalił ww. zażalenie przychylając się do stanowiska Prokuratury, w którym stwierdzono, że w tym przypadku nie doszło do popełnienia przestępstwa, ponieważ owo „twierdzenie nieprawdy” nie niosło za sobą „skutków prawnych”. Innymi słowy – nie mamy tu do czynienia z „przestępstwem urzędniczym”, a Minister Mariusz B. kłamał jako polityk, a nie jako urzędnik państwowy.

No cóż, próbując spowodować wszczęcie postępowania karnego przeciwko  przedstawicielom kasty rządzącej musimy mieć na uwadze, że są oni dziś dla Prokuratury i sądów „ludźmi specjalnej troski” i trzeba naprawdę twardych dowodów na ich bezprawne działania, by móc liczyć na jakiś sukces. Choć i to nie zawsze się sprawdzi, czego dowodem może być stanowisko Prokuratury i Sądu w sprawie ewidentnych kłamstw posłów PiS na temat przebiegu „posiedzenia” Sejmu w Sali Kolumnowej 16 grudnia 2016 r. Ci wyjątkowo „prawi i sprawiedliwi” przedstawiciele suwerena w trakcie zeznań składanych w Prokuraturze twierdzili, że opozycja miała swobodny dostęp do Sali Kolumnowej i bez problemów mogła brać udział w głosowaniach nad budżetem państwa na rok 2017 i nad ustawą represyjną. I zeznawali to wbrew temu, co zarejestrowały kamery sejmowe, telewizyjne i smartfony posłów opozycyjnych. Ale Prokuratura uznała, że podczas posiedzenia w Sali Kolumnowej prawa nie złamano, a zeznający „posłowie” – „mijając się z prawdą, czynili to nieświadomie”, i sprawę umorzyła. A Sąd Okręgowy w Radomiu podzielił to stanowisko i oddalił zażalenie złożone na postanowienie  Prokuratury, sankcjonując tym samym nowe pojęcie prawne – „nieświadome kłamstwo”, choć jest ono logicznie sprzeczne. Z taką oto ekwilibrystyką interpretacyjną mamy dziś do czynienia w polskiej Prokuraturze i sądach.

Dlatego też pisaliśmy już o tym wcześniej, że większe szanse sukcesu mogą dać sprawy wytaczane z powództwa cywilnego, np. o ochronę dóbr osobistych określonych w art. 23 k.c. Tych, którzy o tym myślą informujemy, że właśnie przygotowujemy publikację „Pakietu” dokumentów, stanowiących kompleksowe narzędzie w dochodzeniu naszych niezbywalnych praw na drodze cywilnego postępowania sądowego.

P.S. Kol. Mroziński powiedział, że „broni nie składa” i szykuje kolejne pozwy. 

 

Do strony zbiorczej
Aktualności

Nasza strona korzysta z plików cookies. Szczegóły w dokumencie Polityka prywatności (RODO)