• Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP
  • ul. Piękna 31/37 lok.100, 00-677 Warszawa
  • email: sekretariat@fssm.pl

POCZYTAJ

WSPIERAMY SKARGĘ DO EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA

  • sprawy emerytalne, komunikat
  • 21 października 2021

Warszawa, dnia 1 października 2021 r.

Amicus curiae brief
Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych Rzeczypospolitej Polskiej
w sprawie
Janusz Leszek Bieliński against Poland
and 22 other applikations

Applikation No 48762/19

Wstęp

Niniejsza interwencja osoby trzeciej jest składana przez Federację Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP na podstawie zgody udzielonej przez Przewodniczącą Sekcji Pierwszej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w dniu 17 września 2021 r.

Mamy nadzieję, że Opinia amicus curiae pomoże Trybunałowi we wszechstronnym i wieloaspektowym rozpatrzeniu sprawy, z uwzględnieniem poglądów i okoliczności, które nie zawsze mogą być przedstawione przez strony postępowania.

Podejmując próbę odpowiedzi na najistotniejsze problemy sformułowane w formie pytań przez Trybunał tj.:

1. Czy skarżący mieli dostęp do sądu w celu ustalenia ich praw i obowiązków o charakterze cywilnym, zgodnie z art. 6 ust. 1 Konwencji, mając na uwadze fakt, że ich sprawy cywilne przed sądami powszechnymi zostały zawieszone w oczekiwaniu na Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego?

2. Czy długość postępowania cywilnego w niniejszych sprawach naruszyła wymóg „rozsądnego terminu” z art. 6 ust. 1 Konwencji? Wskazuje się na fakt, że spór dotyczy obliczania emerytury i dotyczy znacznej grupy osób.

3. Czy skarżący mieli do dyspozycji skuteczny środek odwoławczy, aby przedłożyć władzom krajowym zarzucane naruszenie Artykułu 6 ust. 1 Konwencji, zgodnie z wymogami Artykułu 13 Konwencji? W szczególności, czy byli w stanie zakwestionować rzekomą bezczynność Trybunału Konstytucyjnego?

Przedstawiamy poniżej swoją opinię.

1. Interes prawny FSSM RP.

Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją pozarządową powołaną do reprezentowania interesów członków stowarzyszeń wchodzących w jej skład, szczególnie w zakresie uprawnień emerytalno-rentowych, opieki socjalnej i zdrowotnej oraz zachowania statusu społecznego przysługującego byłym policjantom, funkcjonariuszom i żołnierzom. Jej celem jest podejmowanie wszelkich, prawnie dopuszczalnych działań, zmierzających do ochrony ich niezbywalnych praw i udzielania koniecznego wsparcia i pomocy, której potrzebują.
 

2. Wybrane aspekty prawa krajowego i jego stosowania w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

  1. Około 26 tyś emerytów i rencistów służb mundurowych, którym na podstawie ustawy z 16 grudnia 2016 roku o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin” obniżono świadczenia emerytalno/rentowe wniosło do Sądu Okręgowego w Warszawie odwołania od decyzji Dyrektora Zakładu Emerytalno / Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (dalej ZER MSWiA) obniżających świadczenia. Polskie prawo art. 4779  § 1 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.) nakazuje wnieść takie odwołanie do sądu w ciągu 30 dni od otrzymania decyzji za pośrednictwem Dyrektora ZER MSWiA.  Dyrektor ZER MSWiA, zgodnie z art. 4779 § 2 k.p.c., jeżeli sam nie uzna naszego odwołania za słuszne, ma obowiązek  niezwłocznego jego przekazania, wraz z aktami sprawy, do właściwego sądu. Obowiązek ten wskazany jest także w art. 83 ust. 6 i 7 ustawy  z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Ustawa ta zakreśla ten termin do  30 dni liczony od dnia wniesienia odwołania.

    Tymczasem odwołania skarżących w zdecydowanej większości przekazywane były przez Dyrektora ZER MSWiA ze znacznym opóźnieniem, często po około 12 miesiącach od ich wniesienia i dłużej. Mamy więc do czynienia z długotrwałą bezczynnością organu prowadzącą do naruszenia standardu wynikającego z art. 6 ust.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (zwanej dalej Konwencją) w aspekcie prawa do rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie. Określając wymóg rozpatrywania spraw w "rozsądnym terminie", Konwencja podkreśla wagę procesu wymierzania sprawiedliwości bez opóźnień, zagrażających jego skuteczności i wiarygodności (H. p-ko Francji, § 58; Katte Klitsche de la Grange p-ko Włochom, § 61). Artykuł 6 ust. 1 zobowiązuje Umawiające się Państwa do zorganizowania swoich systemów prawnych w sposób umożliwiający sądom zastosowanie się do jego wymogów.

    Skarżący w zdecydowanej większości nie posiadali informacji o opieszałości Dyrektora ZER MSWiA a nawet gdyby powzięli taką informację, w polskim prawie nie ma skutecznego środka zaskarżenia przymuszającego organ emerytalno–rentowy do niezwłocznego przekazania odwołania do sądu. Narusza to w naszym przekonaniu art. 13 oraz przyczynia się do naruszenia art. 6 ust.1 Konwencji, albowiem zgodnie z orzecznictwem Trybunału (Golder p-ko Zjednoczonemu Królestwu, § 32 in fine Erkner i Hofauer p-ko Austrii, § 64; Vilho Eskelinen i Inni p-ko Finlandii [GC], § 65). rozsądny okres może rozpoczynać swój bieg jeszcze przed wydaniem postanowienia o rozpoczęciu postępowania przed sądem. W sierpniu 2018 roku Rzecznik Praw Obywatelskich sygnalizował w piśmie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji konieczność systemowego rozwiązania tego problemu poprzez inicjatywę ustawodawczą. Dotychczas nie podjęto żadnych działań legislacyjnych.

    W styczniu 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił się z pytaniem prawnym dotyczącym przepisów ustawy, na podstawie której obniżono świadczenia emerytalno/rentowe do Trybunału Konstytucyjnego (dalej TK). Spowodowało to, że sądy w większości spraw zawiesiły postępowania w oczekiwaniu na orzeczenie TK. Do dnia dzisiejszego TK nie wydał orzeczenia w tej sprawie (postępowanie trwa ponad 3,5 roku). Wiele wniosków o podjęcie spraw z zawieszenia nie było przez sądy uwzględniane. Dopiero wiosną tego roku sądy nie czekając na orzeczenie TK, zaczęły podejmować sprawy z zawieszenia i wyznaczać rozprawy. Polskie prawo nie daje możliwości zaskarżenia przez stronę przewlekłości postępowania przez TK. Tymczasem zgodnie ze standardem wynikającym z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej Trybunał) art. 6 ust. 1 Konwencji w aspekcie zagwarantowania rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie obejmuje także postępowanie przed TK sprawa Xero Flor przeciwko Polsce. Brak możliwości zaskarżenia przewlekłości postępowania w TK narusza naszym zdaniem art. 13  i ma wpływ na naruszenie art. 6 ust.1 Konwencji.
     
  2. Skarżący na podstawie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. „o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzony lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnione zwłoki” wnieśli skargi na przewlekłość sądową do Sadu Apelacyjnego w Warszawie, który jest właściwy do ich rozpatrzenia. Niestety żadna ze skarg nie została uwzględniona, a Sąd Apelacyjny uzasadniał swoje decyzje koniecznością zawieszenia spraw ze względu na oczekiwanie na orzeczenie TK. Zgodnie z wyżej wymienioną ustawą sąd rozpatrujący skargę na przewlekłość postępowania, bada jedynie postępowanie sądowe, nie uwzględniając tego co działo się przed przekazaniem odwołania do sądu. Zatem skargi na przewlekłość w  tych sprawach były iluzoryczne, nieskuteczne w rozumieniu art. 13   Konwencji.
    Z Raportu opublikowanego w lipcu tego roku przez Helsińską Fundację Praw Człowieka dotyczącego skutków ustawy obniżającej świadczenia funkcjonariuszom służb mundurowych wynika, że na 664 skargi na przewlekłość skierowane do Sądu Apelacyjnego w Warszawie uwzględnionych zostało jedynie 9. Wątpliwości praktyki stosowania wyżej wymienionej ustawy budzą także wysokości zasądzonych kwot jako zadośćuczynienia za przewlekłość postępowania, Ustawa przewiduje kwoty od 2000 do 20 000 tyś złotych. W sprawach, gdzie sąd uznał przewlekłość kwoty zadośćuczynienia oscylowały w przedziale od 2000 do 5000 tysięcy złotych za blisko 4 lata procesu (434 EUR do 1086 EUR) w sytuacji, gdzie średnie zadośćuczynienie wynikające z orzecznictwa Trybunału wobec Polski wynosi ok. 1500 EUR za każdy rok procesu.
     
  3. Czas trwania postępowań skarżących na dzień dzisiejszy wynosi ponad 4 lata i niemalże we wszystkich sprawach poza jedną gdzie jest już prawomocny wyrok (Janusz Leszek Bieliński) osiągnięto dopiero etap wydania wyroku w pierwszej instancji. (Notabene wszystkie wyroki I instancji są pozytywne dla skarżących).
    Wymiar rozsądnego czasu trwania postępowania powinien być oceniony w świetle następujących kryteriów, wynikających z orzecznictwa Trybunału: stopień skomplikowania sprawy, zachowanie skarżącego i działania odpowiednich władz, oraz waga przedmiotu sporu dla skarżącego (Comingersoll S.A. p-ko Portugalii [GC]; Frydlender p-ko Francji [GC], § 43; Sürmeli p-ko Niemcom [GC], § 128)

    a/ Stopień skomplikowania w niniejszych sprawach nie jest znaczny. Dokumenty niezbędne do rozstrzygnięcia można było zgromadzić w ciągu najwyżej kilku miesięcy. Wielomiesięczna bezczynność sądu w wielu sprawach była niczym nieuzasadniona.

    b/ Zachowania skarżących w żadnym razie nie przyczyniły się do przewlekłości  postępowania. Wręcz przeciwnie podejmowali oni działania zmierzające do jak najszybszego wydania prawomocnego wyroku (zażalenia na zawieszenie, wnioski o podjęcie spraw z zawieszenia, skargi na przewlekłość postępowania).

    c/ Działania władz w wielu przypadkach były niewłaściwe a nawet niezgodne z polskim prawem. Znaczne opóźnienia w przekazaniu odwołań do sądu przez Dyrektora ZER MSWiA, znaczna przewlekłość postępowania w TK, zasadnione i długotrwałe zawieszenie postępowań. Sądy rozpatrujące odwołania mogły bowiem i powinny zastosować rozproszoną kontrolę konstytucyjności ustawy będącej podstawą do rozstrzygnięcia.

    d/ Niezwykle istotną jest waga przedmiotu sporu. Chodzi bowiem o zabezpieczenie społeczne, czyli niezwykle ważne życiowo sprawy dla skarżących dotyczące emerytur bądź rent, które ze swojej natury wymagają szczególnie pilnego potraktowania (Borgese p-ko Włochom § 18)
    Oczekiwanie na prawomocny wyrok ponad 4 lata oznacza często życie przez ten czas w ubóstwie, a co najmniej w znacznie obniżonym komforcie i niewątpliwie narusza art. 6 ust. 1  w kontekście  art. 13 Konwencji. Ma to szczególne znaczenie w kontekście takim, że obecnie zdecydowana większość wyroków zapadających w tych sprawach jest pozytywna dla skarżących tzn. sądy przywracają im świadczenia w wysokości sprzed obowiązywania ustawy czyli sprzed 1 października 2017 r.

Na koniec warto zwrócić uwagę, że Trybunał niejednokrotnie oceniając dochowanie standardu rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie formułował pogląd, cyt.: ”To na Państwach spoczywa obowiązek takiego zorganizowania swoich systemów prawnych, aby ich sądy mogły zagwarantować każdemu prawo do uzyskania ostatecznego orzeczenia w sporach dotyczących praw i obowiązków o charakterze cywilnym w rozsądnym terminie (Scordino p-ko Włochom (nr 1) [GC], § 183, oraz (Sürmeli p-ko Niemcom [GC], § 129)” i dalej stwierdzając, cyt.: „I chociaż obowiązek ten spoczywa również na Trybunale Konstytucyjnym, to – tak interpretowany – nie może mieć identycznego znaczenia, jak w odniesieniu do zwykłego sądu. Rola Trybunału Konstytucyjnego jako strażnika Konstytucji powoduje, że szczególnie ważne jest uwzględnienie przez Trybunał racji innych niż tylko chronologiczny porządek wpływu spraw, takich jak np. rodzaj i znaczenie sprawy w kategoriach politycznych i społecznych (porównaj Süßmann p-ko Niemcom [GC], §§ 56-58; Voggenreiter p-ko Niemcom, §§ 51-52; Oršuš i Inni p-ko Chorwacji [GC], § 109). Ponadto, chociaż Artykuł 6 nakłada wymóg szybkiego prowadzenia postępowania sądowego, kładzie on również nacisk na bardziej generalną zasadę prawidłowego wymierzania sprawiedliwości (Von Maltzan i Inni p-ko Niemcom (dec.) [GC], § 132). Tym niemniej, chroniczne przeciążenie sądów nie może stanowić usprawiedliwienia dla nadmiernie długiego czasu trwania postępowania (Probstmeier p-ko Niemcom, § 64)” Mamy  świadomość tego, że zwłaszcza Sąd Okręgowy w Warszawie jest niezwykle przeciążony sprawami wniesionymi przez emerytów i rencistów mundurowych, którym obniżono świadczenia. Na dzień dzisiejszy do rozpatrzenia pozostaje w tym sądzie ok. 15 tyś spraw. Jedyne działania organizacyjne w tym sądzie zmierzające do rozwiązania tego problemu, to powołanie specjalnej sekcji przeznaczonej do rozstrzygania wyłącznie spraw emerytów i rencistów mundurowych, w której zatrudniono 8 sędziów i którzy od wiosny tego roku zaczęli wyznaczać rozprawy i wydawać wyroki.

3. Stan faktyczny:

Pierwsze odwołania od decyzji Dyrektora ZER MSWiA, drastycznie i bezprawnie obniżających świadczenia emerytalne ok. 40 tysiącom byłych policjantów i funkcjonariuszy, wpłynęły  już w połowie 2017 r. i zgodne z procedurą prawną opisaną w pkt.2.1 powinny być przekazane przez Dyrektora ZER MSWiA niezwłocznie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Powyższe wskazania prawne zostały jednak przez Dyrektora ZER MSWiA całkowicie zignorowane a odwołania zostały przekazane do Sądu  nawet po 12 miesiącach. Zdarzały się też dłuższe okresy opóźnienia.

W tym miejscu należy dodatkowo podnieść, że ustawa  z 16 grudnia 2016 r. dotyczy tysięcy obywateli, którzy mają prawo oczekiwać od swojego Państwa, członka Unii Europejskiej, niezwłocznego przesądzenia, czy w/w przepisy są zgodne z Konstytucją RP. Ponadto ustawa ta powoduje istotne obniżenie świadczeń emerytalnych i rentowych, które są podstawą utrzymania emerytów i rencistów policyjnych oraz ich rodzin, a tym samym ma charakter egzystencjalny. Wskazać także należy, że na mocy art. 2 ust. 3 tej ustawy wniesienie odwołania od decyzji ZER MSWiA drastycznie obniżających wysokość świadczeń emerytalnych nie wstrzymuje ich wykonania, co jest ewenementem prawnym w sprawach z zakresu ubezpieczeń ubezpieczeniowych.

Pierwsze decyzje (Postanowienia) Sądu Okręgowego w Warszawie (podejmowane w 2017 i 2018 roku), do którego Organ emerytalny sukcesywnie przesyłał odwołania, polegały na masowym zawieszaniu postępowań sądowych z uwagi na skierowanie w dniu 23 stycznia 2018 r., przez troje sędziów tego Sadu pytania prawnego do polskiego Trybunału Konstytucyjnego o zgodność przepisów ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r. z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Do chwili obecnej, mimo odbycia kilku posiedzeń i wielokrotnych odroczeń rozpraw, polski Trybunał Konstytucyjny nie wydał w tej sprawie żadnego orzeczenia, mimo upływu okresu ponad trzech lat od otrzymania pytania prawnego.

Nie można pominąć faktu, że sędziowie w swojej działalności orzeczniczej, są związani prawem, co oznacza, że zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej podlegają Konstytucji oraz ustawom. Jednocześnie, zgodnie ze stanowiskiem doktryny, w tym czołowych przedstawicieli nauki prawa, a także z orzecznictwem Sądu Najwyższego, granicą związania sądu przepisami ustaw jest ich zgodność z Konstytucją. Sąd nie może stosować ustaw z Konstytucją sprzecznych, albowiem takie działanie stanowiłoby naruszenie zasady legalizmu konstytucyjnego. W sytuacji zaś, gdy zarówno pozycja, jak i funkcjonowanie polskiego Trybunału Konstytucyjnego zostały poważnie zachwiane, a nawet - jak przyznaje wielu - nie ma w Polsce Trybunału Konstytucyjnego w takim kształcie, o jakim mówi polska Konstytucja, ciężar rozstrzygania o konstytucyjności przepisów ustawowych musi być przeniesiony na sądy powszechne, administracyjne i Sąd Najwyższy. W związku z powyższym wydaje się oczywistą kompetencja sądów do rozpoznawania odwołań od decyzji Organu emerytalnego także na podstawie Konstytucji RP, poprzez bezpośrednie jej zastosowanie, bez potrzeby kierowania pytań prawnych do organu sądowego, któremu brak cech Trybunału jako „sądu prawa”. Za taką możliwością opowiadał się polski Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 marca 2016 r. (sygn. akt III KRS 41/12), stwierdzając, że „skoro Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej i jej przepisy stosuje się bezpośrednio, zaś sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), to istnieje możliwość samodzielnego dokonania przez sąd oceny zgodności przepisów ustawowych z Konstytucją na użytek rozpoznawanej sprawy, co staje się obowiązkiem Sądu Najwyższego w przypadku, gdy przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu odpowiednie pytanie prawne, lecz nie doszło do jego rozstrzygnięcia. W tym przypadku nie chodzi więc o przeprowadzanie przez Sąd Najwyższy - "w zastępstwie" Trybunału Konstytucyjnego - oceny konstytucyjności przepisów ustawowych, lecz o "odmowę zastosowania" przepisów, które są niezgodne (zwłaszcza w sposób oczywisty) z przepisami (wzorcami) Konstytucji RP”.

W warunkach dysfunkcji, w jakiej znalazł się obecnie polski Trybunał Konstytucyjny, opisane wyżej zachowanie się sędziów powinno było być normą, ale nie było. Część sędziów postępowała wg ww. reguł inni nie i powstrzymywali się od rozpatrywania odwołań a czas upływał.

W tym miejscu należy także zaznaczyć, że fundamentalną kwestią z punktu widzenia zasad państwa prawa, mającą znaczenie także w tej sprawie, jest możliwe wydanie przez polski TK (choć nie wiadomo, kiedy) orzeczenia z tzw. „dublerami” w składzie orzekającym. Może to mieć znaczenie w kontekście wydania przez Trybunał w dniu 7 maja 2021 r. wyroku w sprawie Xero Flor w Polsce sp. z o.o. przeciwko Polsce, w którym Trybunał orzekł, że składy polskiego TK, w których zasiadają osoby, które zajęły miejsca już prawidłowo obsadzone, czyli tak zwani dublerzy, nie spełniają kryterium „sądu ustanowionego ustawą”. Trybunał nie miał wątpliwości co do tego, że wybór trzech sędziów przez Sejm VIII kadencji w grudniu 2015 roku był niezgodny z prawem. Trybunał ten orzekł, że wydanie przez taki skład decyzji, narusza prawa skarżącego, chronione przez Artykuł 6 Konwencji o Ochronie Praw człowieka i Podstawowych Wolności (prawo do sprawiedliwego procesu). Jest to pierwszy wyrok oceniający zmiany w polskim sądownictwie pod względem ich zgodności z ww. Konwencją. ETPCz zakomunikował polskiemu rządowi, że rozpatrzy jeszcze kilkanaście innych spraw dotyczących elementów „reformy sądownictwa” autorstwa obecnie rządzących w Polsce.

Na chwilę obecną część sędziów orzekających w sprawach z odwołań od decyzji Organu emerytalnego, drastycznie obniżających świadczenie emerytalne rozpoczęło wyrokowanie uznając, że dalsze oczekiwanie na wyrok polskiego TK byłoby nie do pogodzenia z konstytucyjnymi uprawnieniami odwołujących się do rozpoznania ich spraw bez zbędnej zwłoki (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) jak również z uprawnieniem wynikającym z art. 6 ust. 1 Konwencji. Niestety, przy aktualnie obserwowanym tempie rozpatrywania spraw przez sądy, przy ogólnej liczbie ok. 26 tys. złożonych odwołań, procesy sądowe (w I i II instancji) potrwają ok. 7 lat. 

4. Skutki przewlekłości postępowań sądowych.

Opisany wyżej stan faktyczny jest oczywistym ograniczeniem prawa odwołujących się do sądu, o którym mowa w art. 45 Konstytucji RP oraz w art. 6 ust. 1 Konwencji, który stanowi: „Każdy ma prawo do rzetelnego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd”.  Jakkolwiek klauzula generalna w postaci sformułowania „rozsądny termin” nie zakreśla żadnych konkretnych terminów, jednakże długość tego terminu uwarunkowana jest takimi czynnikami jak stopień skomplikowania sprawy, zachowanie skarżącego, ale także, co bardzo istotne, znaczeniem sprawy dla skarżącego. W opisywanej sytuacji znaczenie to ma charakter absolutnie egzystencjalny.

Wskazany wyżej artykuł 45 Konstytucji RP jest normą statuującą prawo do sądu na równi z zasadami funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, wskazanymi i zagwarantowanymi przez Państwo Polskie w licznych aktach prawnych. Z powyższego wynika, że sprawność postępowania wyraża się czasem trwania całego toku postępowania i obejmuje także rozstrzyganie pytań prawnych. Tak więc jeżeli etapem postępowania sądowego jest postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym zainicjowane pytaniem prawnym Sądu oraz z uwagi na fakt, iż organ ten rozstrzyga o prawach obywatela w odniesieniu do władzy publicznej, oraz że posiada status organu sądowego, należy przyjąć, że zarzut przewlekłości postępowania dotyczy także polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Rozumowanie odmienne prowadziłoby do wniosku, że postępowanie przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym wyłącza moc obowiązującą art. 45 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i de facto pozbawia obywatela polskiego praw podstawowych, w tym realnego prawa do sądu.

W tym miejscu należy podkreślić, że skarżący w żadnym stopniu nie przyczynili się do wydłużenia czasu trwania postępowania w swoich sprawach.

Dotychczasowe skutki ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r. oraz przewlekłości w rozpoznawaniu odwołań od decyzji Dyrektora ZER MSWiA emerytalnego są tragiczne. Odnotowaliśmy 61 potwierdzonych przypadków nagłych zgonów, w tym samobójstw, których bezpośrednią przyczyną był fakt drastycznego obniżenia świadczeń emerytalno-rentowych byłym policjantom i funkcjonariuszom. W wielu przypadkach utracili oni możliwości spłacania kredytów bankowych i innych zobowiązań finansowych oraz zostali zepchnięci ich na skraj ubóstwa.

Według szacunków, blisko 2 tys. osób spośród ok. 40 tys. objętych działaniem tej ustawy nie doczekało już sprawiedliwego wyroku w swojej sprawie. Są to osoby zmarłe z przyczyn naturalnych, jednak z poczuciem krzywdy, jakiej doznali od swojego Państwa, któremu służyli.

Tak się stało w państwie będącym członkiem Unii Europejskiej i niegdyś liderem przemian demokratycznych w Europie Wschodniej. 
 

                                                                   PRZEWODNICZĄCY
                                             Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

                                                                 Zdzisław CZARNECKI

______________________________________

Opinia w wersji anglojęzycznej (pdf).

Wróć

Copyright © 2017 | Projekt i wykonanie Mariusz Zakrzewski | Inforpol.NET | All Rights Reserved